Świetnej jakości Carignan z południa Francji, etykieta tak prosta, że moglaby zniknąć w gąszczu innych a warto po niego sięgnąć!
Kolor mocno wisniowy,bardzo wodniste brzegi zdradziły, że nie powinnam spodziewać się mocno zbudowanego wina.
Przyznam jednak, że mnie tyleż zaskoczył co uwiódł, jest dość skomplikowany i niesie nie tylko aromaty ciemnych owoców ale też lasu iglastego, ziół i nuty gałki muszkatołowej i słodkiego ciastka. Jest w nim też coś tajemniczego i nieznanego mi, ale na tyle silnego by móc to zapamiętać. W smaku faktycznie średniego ciała, z kwasowościa ktora nie pozostawia śladu już po dwóch sekundach. Ma bardzo lekkie taniny, za to wielość owoców (więcej niż w nosie) ale też nuty wanilii na zaskakująco długiej końcówce. Pije się lekko i dobrze że ma tylko 12,5%. A do czego? Można do wędlin, myślę też że do buraków byłby dobry, ale ja wybrałam gulasz. Do steka by się nie sprawdził ale z wołowym gulasz z grzybami, o tak!
Dodam jeszcze, że cena to około 35-40 zł. Taki stosunek jakości do ceny to mi się podoba!
Pijemy!

Kolor mocno wisniowy,bardzo wodniste brzegi zdradziły, że nie powinnam spodziewać się mocno zbudowanego wina.
Przyznam jednak, że mnie tyleż zaskoczył co uwiódł, jest dość skomplikowany i niesie nie tylko aromaty ciemnych owoców ale też lasu iglastego, ziół i nuty gałki muszkatołowej i słodkiego ciastka. Jest w nim też coś tajemniczego i nieznanego mi, ale na tyle silnego by móc to zapamiętać. W smaku faktycznie średniego ciała, z kwasowościa ktora nie pozostawia śladu już po dwóch sekundach. Ma bardzo lekkie taniny, za to wielość owoców (więcej niż w nosie) ale też nuty wanilii na zaskakująco długiej końcówce. Pije się lekko i dobrze że ma tylko 12,5%. A do czego? Można do wędlin, myślę też że do buraków byłby dobry, ale ja wybrałam gulasz. Do steka by się nie sprawdził ale z wołowym gulasz z grzybami, o tak!
Dodam jeszcze, że cena to około 35-40 zł. Taki stosunek jakości do ceny to mi się podoba!
Pijemy!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz