Z jeleniami stykamy się w Polsce na co dzień. Oprócz Jeleniej Góry mamy słynne jelenie na rykowisku u babci na ścianie, szare mydło Biały Jeleń, nieprzerwanie na rynku od 1921 r. ( może też znajdziecie u babci), legendę o jeleniu ludzkim głosem nakazującym myśliwym budować katolickie kościoły....mamy też najliczniejszą grupę jeleni występujących pod postacią osób kupujących w dyskoncie Amarone za 50 złotych z myślą, że to okazja.
![]() |
Klasyk |
Jednego
czego w Polsce nie mamy to "jelenia światłach reflektorów".
Jeśli
spotkaliście kiedyś jelenia na drodze, to wiecie że o kolizję
nietrudno, bo jelenie zastygają w miejscu w światłach samochodu,
nie robią kompletnie nic. Nie dziwię im się bo też bym nie
wiedziała gdybym była kompletnie oślepiona. Jelenie to raczej
nocne marki wbrew pozorom (tym z rykowisk) i ich oczy nastawione są
do wychwycenia jak największej ilości światła, więc w przypadku
spotkania z samochodem ślepną momentalnie. Anglicy ukuli na tym swój idiom "deer in headlights" co oznacza jelenia, czyli osobę, która powodowana strachem, paniką lub zaskoczeniem, zastyga bez ruchu i zapomina języka w gębie.
Kolor
głęboki, nieprzejrzysty, wiśniowy wpadający w ceglany. Nos
spokojny, bez ataku prosto w twarz, stonowany, dojrzały ze ściółką
leśną i roślinnością, lekko kompostowe aromaty na pierwszym
planie (czyli jesiennie!) Ciemne owoce lasu wyłaniają się zaraz za: jeżyny, borówki ..plus wanilia i trochę ciemnej czekolady. W ustach bardzo łagodny z
dojrzałymi, miękkimi taninami, małą kwasowością. Dębowe
aromaty świetnie zharmonizowane. Alkohol, który
jest tutaj jednak bardzo wysoki (15%) zauważalny jest dopiero po spożyciu, co jest plusem. Można je właściwie pić teraz,
bo nie sądzę po strukturze żeby wytrzymało lata. Długi finisz i całość super przyjemna.
Kilka lat temu Two Hands przestali produkować Jelenia..może doszli do wniosku, że nie jest już oślepiająco wybitny. Ja doceniłam wino i winiarnię, może faktycznie nie podnieca ale daje uczucie satysfakcji z wydanych pieniędzy (stówka!) Uffff... nie wyjeleniłam się..
Blurpppowi trafiła się najgorsza butelka pod słońcem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz